Stomia. Twoja przyjaciółka, która podarowała Ci drugie życie
- 16 lut
- 1 minut(y) czytania
Dla wielu rodzin i seniorów stomia kojarzy się z końcem „normalności”. Ja uczę moich podopiecznych zupełnie innego spojrzenia.
·
Zmień narrację: Stomia to nie jest „dziura” czy „kalectwo”.
W ogromnej większości przypadków stomia to rozwiązanie, które uratowało życie!
Dzięki niej jesteś tu z nami, możesz jeść, rozmawiać i cieszyć się kolejnym dniem.
· Pokochaj jak przyjaciela: Zawsze powtarzam: „Proszę Pana, ta stomia to Pana najlepszy przyjaciel. Dała Panu drugą szansę”. Jeśli nauczymy się o nią troszczyć z wdzięcznością, a nie z lękiem, proces pielęgnacji stanie się prostą, bezpieczną rutyną.
· Skóra to fundament: W opiece nad stomią najważniejszy jest stan skóry pod workiem. Myjemy ją tylko ciepłą wodą i zwykłym szarym mydłem. Zapomnijcie o oliwkach czy tłustych kremach – wtedy żaden worek się nie przyklei.
· Wietrzenie to lekarstwo: Przy każdej zmianie dajmy skórze 5-10 minut „wolności”. Niech odetchnie. To najlepsza profilaktyka odparzeń.
Szczelność to godność: Dobrze dobrany sprzęt jest bezwonny. Jeśli czujecie zapach, to sygnał, że worek jest nieszczelny lub źle docięty. Pomogę Wam dopasować szablon tak, by senior czuł się pewnie.
